Skip to content Skip to footer

Chemia w żywności

CHROŃMY PLANETĘ

Chemia w żywności

sztuczne „pomaganie” naturze w perspektywie globalnej

Na świecie z roku na rok rośnie ilość żywności spryskiwanej chemią. W hipermarketach z łatwością znajdziemy lśniące warzywa i owoce o nienaturalnie pełnym kolorze, niczym zatrute jabłko znane z baśni o Królewnie Śnieżce. Problem ten dotyczy także produktów zbożowych i roślinnych dostępnych w tychże sklepach. Codziennie zjadamy trucizny znajdujące się na produktach spożywczych. Nawet kupując pozornie zdrowe produkty w znanych sieciach sklepów, jesteśmy nieustannie narażani na kontakt z chemicznymi, szkodliwymi substancjami.

Wymagania konsumentów
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, i tak życie w pędzie sprzyja także większym wymaganiom wobec warzyw i owoców. Kupując pozornie zwykłego pomidora oczekujemy, że zachowa on swoją świeżość przez tydzień. I tak się dzieje, dzięki chemikaliom, którymi został spryskany. Dzisiejsi konsumenci nie mają czasu na robienie zakupów na bieżąco, więc oczekują, że wszelka żywność jak najdłużej zachowa swoją świeżość.

Skomplikowany świat zależności
Jak łatwo zauważyć, sezonowe owoce i warzywa są obecnie dostępne praktycznie przez cały rok. I tak, kiedy mamy ochotę na jabłka zimą – po prostu idziemy do hipermarketu. Rolnicy pryskają owoce chemią, aby nie tracić plonów przez pogodę i móc swobodnie sprzedawać je zimą. Ponad to, jak łatwo się domyślić, chemia dostająca się do upraw, zabija nie tylko niechciane przez rolników robactwo, ale również nas – kiedy spożywamy ten chemiczny plon.

Natura radzi sobie sama
Od wieków normalnym było to, że natura sama reguluje wszystko zachodzącymi w niej procesami, pod warunkiem, że człowiek nie wtrąca się i nie ingeruje w te procesy. Problem chwastów, czy robactwa jest więc wtórny, ponieważ to nasze zaburzenie fauny i flory doprowadziło do tego, że „musimy” ratować się chemią.
Przepisy UE w zakresie chemikaliów i pestycydów mają na celu ochronę zdrowia ludzkiego i środowiska naturalnego oraz zapobieganie barierom handlowym. Obejmują one przepisy w zakresie wprowadzania do obrotu i wykorzystania określonych kategorii produktów chemicznych, zbiór zharmonizowanych ograniczeń odnoszących się do wprowadzania do obrotu i stosowania określonych substancji i preparatów niebezpiecznych oraz zasady postępowania w razie poważnych wypadków, jak również procedury wywozu substancji niebezpiecznych. Pojęcie „pestycydy” grupuje substancje wykorzystywane do zwalczania, likwidowania i zapobiegania pojawianiu się organizmów uznawanych za szkodliwe. Pestycydy obejmują produkty biobójcze i środki ochrony roślin. Najważniejszym osiągnięciem na szczeblu UE jest rozporządzenie REACH, które reguluje sprawy rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń oraz wprowadzania ograniczeń dotyczących substancji niebezpiecznych1.
Czytamy na stronie Parlamentu Europejskiego notę dotyczącą polityki ochrony środowiska, a dokładniej fragment dotyczący chemikaliów i pestycydów. Tu warto dodać, że pod pojęciem „pestycydy” rozumiane są środki naturalne oraz syntetyczne, które mają za zadanie chronić rośliny przed szkodnikami. Trudno nie zauważyć tutaj paradoksu „pomagania” naturze sztucznymi środkami.

Rak z kaszy gryczanej
Pod koniec zeszłego roku było głośno na temat pozostałości glifosatu w kaszy gryczanej dostępnej w sieci znanego supermarketu. Glifosat to substancja wykorzystywana w produkcji środków chwastobójczych. Z kolei jeszcze wcześniej, na początku zeszłego roku miała miejsce podobna sytuacja u naszych sąsiadów na Ukrainie. Glifosat w rolnictwie przemysłowym od dawna jest wykorzystywany do zwalczania chwastów a także suszenia zbóż. A zatem kupując produkty zbożowe w supermarketach jesteśmy regularnie narażani na kontakt z glifosatem i innymi chemicznymi środkami.

Bio. Czyli co?
Zwykły konsument może zwariować od nadmiaru różnych nazw określających produkty ekologiczne. W pierwszej chwili może się wydawać, że określenia, które możemy znaleźć na opakowaniach produktów są synonimiczne. Tak jednak nie jest, są one dosyć mętne i nie mają jednoznacznych konotacji. Wystarczy przeprowadzić szybki research aby zauważyć, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czym innym jest „bio” dla ekologa, a jeszcze czym innym dla Unii Europejskiej, która zresztą to określenie wprowadziła do przemysłu spożywczego. Tak naprawdę możemy mieć pewność co do ekologii żywności, tylko korzystając z własnych upraw lub ewentualnie z upraw znajomego rolnika.

Co z nami robi chemia zakonserwowana w żywności?
Podobno jesteś tym, co jesz. A skoro tak, to jak możemy być zdrowi spożywając rocznie ponad 2 kilogramy barwików, przeciwutleniaczy i emulgatorów? Jedzenie wpływa nie tylko na to jak wyglądamy, ale przede wszystkim na to jak się czujemy, jak pracujemy i jak pracuje nasz umysł. Przez chemię zakonserwowaną w żywności obniża się nasza odporność, jesteśmy podatni na tycie, nowotwory oraz inne choroby. Zapadamy na różne alergie. Chemia w żywności powoduje i nasila liczne problemy zdrowotne (w tym również zapalenia skóry, migrenę, katar sienny oraz sensoryczną nadwrażliwość). Nawet jeśli nie każda substancja jest szkodliwa od samego początku, może się stać niebezpieczna w reakcji z inną substancją, tworząc tym samym zagrożenie dla zdrowia. Najlepiej jest więc usunąć z diety produkty wysokoprzetworzone, a także kupować warzywa oraz owoce od zaprzyjaźnionego rolnika. Jeśli to możliwe warto rozpocząć własną uprawę.

Chemia – jej działanie na glebę
Gleba nieustannie karmiona pestycydami przestaje rodzić. Masowe ilości chemikaliów mają znaczenie nie tylko dla warzyw i owoców nimi pryskanych, ale także dla gleby do której wszystko „spływa”. Pola, które dotąd zajmowały rośliny, po takiej długotrwałej „kuracji” stają się wyjałowione i niezdatne do dalszej uprawy. Chemia ma bezpośredni wpływ na zahamowanie wzrostu i rozwoju roślin oraz urodzajności gleby. A ponad to powoduje braki witamin w warzywach, które hodowane w normalnych warunkach powinny je posiadać. Choć istnieją rozmaite sposoby oczyszczania gleby z pestycydów, w rzeczywistości nie jesteśmy w stanie usunąć ich całkowicie. Tym samym, środki chemiczne powodują realne, globalne zagrożenie dla naszej planety.

Śmieci, śmieci, śmieci
Ale to nie wszystko! Czy zastanawiał się ktoś nad tym dlaczego pozornie ekologiczne produkty są pakowane w plastikowe opakowania? To częsty paradoks, a jednak większość ludzi się nie dziwi sięgając po „bio” produkty opakowane w plastik. Ponad to, przy produkcji żywności wysokoprzetworzonej powstaje kolosalna ilość śmieci, która już teraz jest nie do opanowania, więc jak mają sobie radzić z tym problemem przyszłe pokolenia?

Globalne konsekwencje
Rozpylanie chemikaliów ma ogromne znaczenie dla klimatu, a także życia i zdrowia przyszłych pokoleń. Sami również jesteśmy mumifikowani przez konserwanty zawarte w pożywieniu. Kiedyś zwłoki ludzkie rozkładały się we właściwym tempie, co nie powodowało braku miejsca na cmentarzach. Wszystkie procesy były naturalnie regulowane przez naturę. Dzisiaj pod pretekstem pomagania naturze chemikaliami walczymy z konsekwencjami naszych błędów.
Jak będzie wyglądała uprawa roślin w przyszłości, skoro już teraz na polach uprawnych straszą jałowe pustki? Skąd będziemy czerpać potrzebne witaminy i minerały? Jakim powietrzem będą oddychać nasze wnuki? Nie gódźmy się na świat, którego głównym mechanizmem jest narastająca destrukcja.

Testimonials

Save Our Environment

Jacy jesteśmy

Sposób w jaki traktujemy zwierzęta świadczy nie o zwierzętach, a o nas samych, o tym jakimi jesteśmy ludźmi w obliczu słabszych.

Przemek Markiewicz

Koordynator

Edukacja jest ogromną nadzieją dla naszej Planety i przyszłych pokoleń.

Edukacja niesie zrozumienie, zmienia świadomość i może sprawić, że dla naszej Planety jutro będzie lepsze niż dziś, bo Ci którzy będą decydować o wszystkim wkoło będą mieli poziom wiedzy i empatii obecnie niedostępny wielu środowiskom. Wówczas zmieni się wszystko a działania takich organizacji jak nasza będą już niepotrzebne. Dlatego inwestycja w kampanie edukacyjne jest jedną z najlepszych.

EWA MASTYK

Prezes i koordynator

Wolontariat jest ogromną siłą!

To dzięki szeregom wolontariuszy, którzy aktywnie uczestniczą w naszych projektach na całym świecie, każdego dnia i od wielu lat, mogliśmy osiągnąć tak wiele i ocalić tysiące zwierząt.

Jaśmin Dymarska

Aktywistka i wolontariuszka
Donation

Building a Better Future

Pomóż nam zapewnić lepszy świat dla zwierząt wkoło oraz zadbać
o przyszłość naszej planety, dla nas i kolejnych pokoleń.